1. Gdzie narodził się problem?
Od 1999 r. przy centrum dla uchodźców w Calais rośnie presja na kierowców ciężarówek, którzy – często nieświadomie – przewożą imigrantów ukrywających się w naczepach. Obecne prawo brytyjskie działa jednak bardzo restrykcyjnie.
2. Jakie są kary?
Prawo nakłada kary do £10 000 za każdego imigranta oraz dodatkowe sankcje za brak odpowiednich zabezpieczeń w pojeździe. Ale co ważniejsze – to odpowiedzialność zbiorowa, niezależna od wiedzy czy intencji przewoźnika
3. Jak branża reaguje?
- Ponad 300 firm wystosowało skargi do rządu i regularnie odwołuje się od kar.
- RHA (British Road Haulage Association) wraz z ATA (USA) wspólnie dążą do zmian w systemie kar.
- Wsparciem jest zaplanowana na 1 września 2025 r. konferencja w Londynie, gdzie mają się zebrać przedstawiciele rządu, branży UK, UE i USA
4. Czego oczekuje branża?
- Reformy systemu tak, by nie karał niewinnych firm i kierowców.
5. Co już działa?
- Prawnicze odwołania – wiele firm skutecznie chroniło się przed karami.
- Akcje lobbingowe – listy, protesty, wsparcie RHA i ATA.
6. Jakie wnioski i co robić?
✅ Dla polskich firm transportowych:
- Monitoruj sytuację w UK – śledź decyzje rządu po konferencji wrześniowej.
- Przygotuj się na odwołania – miej gotowe procedury i wzory dokumentów obronnych.
- Bezpieczeństwo naczep – zabezpiecz zamki, alarmy, kontrolki, co może zmniejszyć kategorię kary.
- Ubezpieczenie od szkód – sprawdź, czy polisa pokrywa straty związane z przewozem ukrytych pasażerów.
- Branżowe wsparcie – dołącz do akcji RHA/ATA lub korzystaj z doświadczeń firm, które już skutecznie broniły się przed karami.
📝 Podsumowanie
Brytyjska polityka dotycząca przewozu imigrantów w naczepach jest obecnie nieproporcjonalnie restrykcyjna – kary sięgają £10 000 za osobę, a odpowiedzialność zbiorowa dotyka nawet nieświadomych kierowców. Jednak działania branży – setki skarg, odwołań i strategia dialogu z rządem – zwiastują szansę na reformę. Konferencja we wrześniu może być przełomem.
